adventure-1807524_640

„Bycie bezinteresownym się opłaca” – prawda czy fałsz

Nieco kontrowersyjna, może wewnętrznie sprzeczna teza, ale jednocześnie rozmyślanie nad nią może nam dużo opowiedzieć o tym jak budować relacje i, co ciekawe ogromne, biznesy.

 

Prawda

Bycie bezinteresownym się opłaca, ponieważ kiedy ludziom coś dajemy, żyjemy z myślą o nich, jesteśmy dobrzy, pomagamy innym oni po prostu będą się nam odwdzięczać.

Nawet ludzie, którzy nastawieni są do innych tylko z myślą o braniu, wchodząc w relacje z innymi bardzo często odwdzięczają się za to co dostają (bo im się to opłaca). Oczywiście w krótkofalowej perspektywie dawanie innym więcej niż się dostaje może być dla nas niekorzystne, ale na dłuższą metę ludzie w końcu mogą to dostrzec i będą nas doceniać. Jeśli pomagasz kolegom w pracy, to na pewno kiedyś Ci się odwdzięczą, jeśli sprzedajesz ludziom to czego naprawdę potrzebuj myśląc najpierw o tym, czego oni potrzebują, a nie Ty (nie to czego chcą, ale to czego potrzebują: przecież jesteś ekspertem od produktu, który sprzedajesz i może być tak, że wiesz lepiej od swojego klienta, czego potrzebuje), to po prostu będą od Ciebie kupować. Firmy, które odnoszą sukcesy wiedzą, że bez nastawienia na klienta, myślenia o jego dobru i interesie, wychodzenia mu naprzeciw i dawania więcej niż oczekuje, nigdy nie udało się nikomu zbudować wielkiego biznesu (a nawet jak się udało, to taki biznes i tak prędzej czy później się zawali, zob. przykład Enronu – wielkiego koncernu energetycznego w USA, który oszukiwał swoich inwestorów, właścicieli, pracowników i klientów, koncern się zawalił, a właściciel o mało co nie trafił do więzienia – zmarł na zawał serca przed ogłoszeniem wyroku).

Bezinteresowność to inwestycja, która prędzej czy później się zwróci, a więc teza jest prawdziwa.

 

Fałsz

Bycie bezinteresownym się opłaca jest tezą sprzeczną samą w sobie. Albo jesteś bezinteresowny, albo robisz coś z myślą, że Ci się coś opłaca. Może rzeczywiście dawanie innym ludziom tego czego potrzebują sprawić, że będą Ci się odwdzięczać (pomijając wyjątki opisywane zasadą „człowiek człowiekowi wilkiem” lub prawem doboru naturalnego, czyli kiedy ktoś Cię po prostu oszuka), ale czy możesz wtedy powiedzieć, że robisz to bezinteresownie?

 

W takim razie, czy coś takiego jak bezinteresowność w ogóle istnieje?

 

A może jest tak:

Ważny jest powód dla którego coś robisz, Arystotelesowska przyczyna celowa, czyli pytanie dlaczego robisz to co robisz? Czy robisz to z myślą o swoim interesie, czy z myślą o interesie innych. Jeśli o interesie swoim to nie jesteś bezinteresowny. Jeśli o interesie innych, to jesteś bezinteresowny, nawet kiedy to co robisz będzie Ci się później opłacało.

 

A tak w ogóle, czy my za często nie oceniamy innych i nie patrzymy na nich w takim prostym schemacie:

ktoś jest interesowny => chce nas wykorzystać, to jest nie w porządku => ale z drugiej strony dba o siebie => też tak chcę

albo jeszcze tak:

ktoś jest interesowny, ale udaje bezinteresownego => to jeszcze gorzej, bo nas bardziej wykorzysta => ale więcej zyska dla siebie => ja też tak chcę

a czy rzeczywistość nie jest taka:

ktoś jest bezinteresowny => przynosi to korzyść ludziom wokół niego => przynosi to korzyść jemu

 

Po prostu wygrana – wygrana.

I właśnie do takiej bezinteresowności Was namawiamy. Rób coś dla innych, nie spodziewając się korzyści (w skrócie bądź bezinteresowny), a będziesz miał je duże.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *