adult-1807500_640

Prosty przepis na szczęście

Prosty przepis, jak w dwóch krokach stać się szczęśliwym człowiekiem…

 

Krok 1. Znajdź siebie

Odkryj swoje talenty, rozpoznaj swoje mocne strony, do tego dodaj swoje pragnienia i marzenia i na tej podstawie wyznacz swój kierunek, określ misję swojego życia, stwórz wizję siebie (niektórzy mówią pomysł na siebie), w związku z tym -> rób to co kochasz. Jeśli to zrobisz, nie będziesz mieć żadnego problemu z zatrudnieniem: będziesz specjalistą w tym co robisz, będziesz się na tym znał i będziesz to lubił – każdy chce pracować z specjalistami i specjaliści są dobrze opłacani. Ale oczywiście ważniejsze jest to, że takie podejście daje nam poczucie spełnienia.

 

Krok 2. Daj siebie

Niektórzy mówią nawet „strać siebie”, ponieważ kiedy już to wszystko znajdziesz (czyli w skrócie „znajdziesz siebie”), zobaczysz, że to wszystko jeśli robisz tylko dla siebie niema najmniejszego sensu, odkryjesz wtedy, że tylko dzielenie się tym z innymi, dawanie wszystkich swoich talentów innym i po prostu życie dla innych daje prawdziwą radość i szczęście (inaczej znajdujesz Prawdziwy Skarb).

 

Co najciekawsze, związek tych dwóch spraw z podejściem do szczęścia został wielokrotnie udowodniony w badaniach naukowych, m.in. Seligmana, Dienera, Deci’ego i innych psychologów (badania naukowe nad szczęściem to temat na inny wpis, nad którym właśnie pracujemy).

 

Obydwa te elementy są ważne

Jeśli zatrzymasz się w kroku 1. to może będziesz miał dużo pieniędzy i nawet szacunku społecznego, ale będzie CI czegoś brakowało, ciągle będziesz się zastanawiał/a „po co mi to wszystko, przecież i tak kiedyś umrę”, będziesz miał pomysły w stylu „a może rzucić to wszystko i pojechać gdzieś, gdzie będzie spokój”.

Natomiast jeśli będziesz żył tylko krokiem 2. to co będziesz dawał ludziom? Pierwszy krok pozwala właśnie na zastanowienie się „co mogę dawać innym?”, jeśli nic nie będziesz miał, to co im dasz? Żyjąc tylko krokiem drugim możemy robić dobre rzeczy tylko po to, żeby inni nas podziwiali, dziękowali, mówili jaki jesteś dobry/a (w gruncie rzeczy tak samo może być, jeśli żyjemy tylko krokiem 1.). Kiedy żyjemy tylko krokiem 2. jakby uzależniamy się emocjonalnie, tj. uzależniamy nasze samopoczucie od innych: kiedy nas pochwalą jest ok, ale kiedy nas nie pochwalą to już gorzej (pamiętajcie, że brak oczekiwanej nagrody to kara).

Czy np. wchodząc w związek lub zawierając małżeństwo przeszedłeś już 1. krok? Czy może swoją tożsamość chciałeś/aś budować właśnie na tym związku? Jeśli Wasz związek ma jakieś problemy, może warto zastanowić się nad krokiem 1. i budować go wspólnie? Dlaczego by nie „odnaleźć siebie” szukając wspólnie? Pamiętajcie tylko o tym, żeby nie „odnajdywać siebie” w drugiej osobie. Ta druga osoba może Wam jedynie pomóc szukać, ale to każdy sam musi „odnaleźć siebie”.

Tak samo, jeśli jesteś rodzicem, nie próbuj narzucić swojemu dziecku wizji siebie, ale też nie zostawiaj go w tym samemu. Towarzysz, pytaj, podpowiadaj, ale decyzję każdy musi podjąć sam, inaczej po prostu nie przejdzie 1. kroku.

 

Dlatego potrzebujemy właśnie tych dwóch kroków. Zgadzacie się? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.

Drukuj

2 thoughts to “Prosty przepis na szczęście”

  1. Świetny portal, genialne posły i dobre wpisy. Prawdziwe. I szacun za Psychologię pozytywną / szczęścia i np. wspomnienie Martina. Seligmana 🙂 Warto wspomnieć też polskie badania i książkę Agnieszki Czerw <Optymizm w psychologii pozytywnej>. Serdecznie pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *